instalacje/installations

Perspektywy 2018

 

 

Pokazanie przeszkód życiowych w procesie ich powstawania oraz zajmowania przez nie coraz więcej miejsca w nas samych. Pierwszym składnikiem instalacji jest światło rysujące przeszkody,  jego niematerialność przypomina mi o tym, że dużo rzeczy może być wytworem naszego umysłu, a nie rzeczywistym zagrożeniem. Materiał na którym wyświetlam wideo, ma formę która umożliwia przedostawanie się światła na dalsze plany, tak jakby problemy, które napotykamy przechodziły powoli na wszystkie sfery naszego życia.

 

Skandhamara 2017

 

 

Jedna z czterech buddyjskich mar. „Ma wpływ na sposób, w jaki reagujemy, kiedy usuwa nam się grunt pod nogami. W takiej chwili czym prędzej odtwarzamy siebie od nowa. Jak najszybciej powracamy na twardy grunt wyobrażeń o sobie. Tymczasem gdy nasz świat się rozpada, pojawia się przed nami wspaniała szansa. Nie mamy jednak na tyle zaufania do naszej wewnętrznej mądrości, by po prostu pozwolić rzeczom pozostać w tym stanie. Naszą nawykową reakcją jest chęć odzyskania siebie– choćby oznaczało to powrót do starej złości, goryczy, niechęci, lęku czy zagubienia. Rekonstruujemy zatem swą trwałą, dobrze znaną, niezmienną osobowość. Gdy jesteśmy bliscy zrozumienia czegoś ważnego, blisko rzeczywistego otwarcia serca, możliwości czystego widzenia – zakładamy maskę. I już nie pozwalamy niczemu odejść, bo moglibyśmy wtedy odkryć… no właśnie, co? Taka sytuacja, niczym skierowane w nas ostrze, stwarza okazję, by uświadomić sobie uporczywe próby zrekonstruowania swojego ego. Zamiast walczyć o odzyskanie własnego wyobrażenia o tym, kim jesteśmy, możemy dotrzeć do umysłu „nie wiem” – umysłu pierwotnej mądrości.” Pema Cziedryn

Rzeczy które mi pomagają, rzeczy z których jestem dumna, rzeczy które lubię, rzeczy które lubię za bardzo, rzeczy które są mną, rzeczy które nie dają spokoju, rzeczy które są przy mnie zawsze, rzeczy które może kiedyś namaluję, rzeczy które dostałam, rzeczy które kupiłam, rzeczy które zebrałam, rzeczy które dają oparcie, rzeczy które dają złudne poczucie bezpieczeństwa, rzeczy które są prześwitami i rzeczy które te prześwity zasłaniają.
„Maty” są strukturą, fundamentem. Mimo, że dzielą przestrzeń, przez szczeliny widać co jest po drugiej stronie. Samo plecenie „mat” jest czynnością, procesem który może gdzieś prowadzić dzięki powtarzalności ruchów, trochę jak mantra.